niedziela, 17 lutego 2013

Niall Horan 9



** NIALL **

- Amy kto dzwonił ? - krzyknąłem .
- Nie wiem . Jakaś Mads . Jak odebrałam rozłączyła się ! . - wszedłem do pokoju . Amy siedziała na łóżku .
- Trzymaj - powiedziała . Złapałem za telefon i wybiłem numer Mads . Nie odebrała . Schowałem telefon i wyszliśmy z Am do kina .

** HARRY **

Heem. Chyba uwierzyła . Zostawiłem kasę na stoliku i wyszedłem z kawiarni . Wybrałem numer Nicka .
- Hej stary .
- Cześć Harry co tam ?
- Masz chwilę ?
- Tak .
- Spotkamy się ?
- Ok .
- Dobra będę u Ciebie za 20 minut . - rozłączyłem się . Wsiadłem i pojechałem do Nicka obgadać parę spraw związanych z Mads . Wszedłem do jego domu i usiadłem na sofę . Nick zszedł na dół .
- Co tam Hazza ?
- Mam sprawę .
- Co znowu odwaliłeś ? - spytał i usiadł w fotelu .
- Pamiętasz Mads ? Laskę Horana ?
- No i co z nią ?
- Powiedziałem jej , że ma ze mną romans . - Nick wypluł wodę , którą pił na dywan
- Że co kurwa ? Pojebało cię ? Niall to twój przyjaciel !
- Spokojnie ! Ona ma amnezje i mi uwierzyła .
- No i co z tego , że ma amnezje ciołku ? Ona kiedyś jej przejdzie .
- Właśnie kiedyś , ale do tej pory może się we mnie zakocha .
- Myślałem , że jesteś mądrzejszy Styles .
- Daj sobie spokój . Pomożesz mi z tym ?
- Nie .
- Nie ?
- Nie . Horan jest w niej zakochany , a ja jestem jego kumplem , więc sorry .
- A pieprz się . Sam sobie poradzę . - wyszedłem i trzasnąłem drzwiami . W dupie z takimi przyjaciółmi . Mads i tak już jest moja . Wsiadłem do auta i odjechałem z piskiem opon .

** MADS **

Co on sobie myślał ? Że mu uwierzę ? Przecież to niedorzeczne . A poza tym prowadziłam pamiętnik przez dwa lata i nie było o nim wzmianki . Jestem w związku z Niallem . Zadzwoniłam do Zayna . 
Z: Hej Mads ! Co tam ?
M: Hej Zayn ! Mógłbyś podać mi adres domu rodzinnego Nialla ?
Z: Jasne . - zapisałam na kartce
M: Dzięki . 
Z: Nie ma sprawy , a co wybierasz się do Horana ?
M: Tak . Tylko jakbyś mógł nie mówi nikomu dobra ?
Z: Okey ! Miłego lotu . Pa mała !
M: Pa ! - rozłączyłam się . Weszłam na laptopa i kupiłam bilet lotniczy do Irlandii . Spakowałam torbę i zeszłam na dół .
- Wybierasz się gdzieś kochanie ?
- Tak mamo . Lecę do Irlandii .
- Co ? - powiedział tata .
- Tak lecę do Nialla . Wrócę niedługo . 
- No dobrze . Odwiozę cię na lotnisko . 
- Dobrze tato . 
- Czekaj Mads . - mama zajrzała do portfela i dała mi dość sporą sumę pieniędzy . 
- Po co mi to ?
- Lecisz do Irlandii przecież . Musisz mieć pieniądze .
- Dziękuje mamo . Wrócę niedługo , Kocham Cię !
- Ja Ciebie też ! Pa ! 
- Pa ! - tata odwiózł mnie na samolot . Po 2 godzinach byłam już pod domem Nialla . Zapukałam do drzwi . Otworzył mi jakiś mężczyzna . 
- Ee . Cześć . Jestem Mads . Zastałam Nialla ?
- Hej Mads . Jestem Greg jego brat . Nie ma go , ale zaraz powinien być . Wejdź proszę i daj torbę . 
- Dzięki . - oddałam mu bagaż i weszłam do domu . Był prosty , ale elegancki . Greg zaprowadził mnie do salonu . 
- Niall dużo mi o tobie mówił . Byłem raz u Ciebie w szpitalu . 
- Nie wiedziałam . Dzięki . Em . Mogłabym skorzystać z toalety ?
- A tak jasne . Pierwsze drzwi po prawo . Idź ,  a ja pójdę zrobić kawę . 
- Okey . - weszłam do przestronnego pomieszczenia . Spojrzałam w lustro i się poprawiłam . Po 15 minutach wyszłam z toalety . Weszłam do salonu , a tam stał Niall z Gregiem . Nie wiedział , że przyjechałam . Podeszłam do niego i zakryłam mu oczy .Blondyn się odwrócił .
- Mads ??
- Mads . - uśmiechnęłam się i go przytuliłam . 
- Co ty tu robisz ?
- Przyleciałam do swojego chłopaka . - Niall nie wiedział co powiedzieć . Greg się ulotnił . Skorzystałam z okazji i pocałowałam Nialla w usta . Czułam jak chłopak się uśmiecha . Tym razem czułam t banalne motylki . 
- Ale mi zrobiłaś niespodziankę !
- O to chodziło . 
- To co może pójdziemy na spacer ?
- Jasne . - blondyn złapał mnie za rękę i wyszliśmy . 
- Byłaś kiedyś w Irlandii ?
- Nie . Nie miałam okazji . 
- Świetnie się składa . Mam dwa tygodnie wolnego . Może zostaniesz ze mną ?
- Z chęcią . Tylko muszę zadzwonić do rodziców , że jestem już na miejscu . 
- Dobrze . - złapałam za telefon . Powiedziałam mamie , że jestem już z Niallem cała i zdrowa . Żeby nikomu nie mówiła , że poleciałam do Irisha i , że wrócę za dwa tygodnie . 
- No to gdzie idziemy ?
- Hyym . Lody , kino i spacer ?
- Brzmi świetnie ! 
- No to idziemy ! . - zjedliśmy lody i poszliśmy do kina . Horan kupił bilet na horror . Co minutę podskakiwałam w fotelu i ściskałam Nialla . Chyba mu się to podobało , bo się uśmiechał . 
- Ale śmieszne Horan . - dałam mu kuksańca w bok . 
- No śmieszne . Skaczesz na tym fotelu co chwile . 
- Mówiłam ci , że będę się bała . 
- A ja mówiłem cię , że będę cię przytulał - mówiąc to przytulił mnie i do końca w ciszy oglądaliśmy film . Po spacerze wróciliśmy do domu . Weszłam i usłyszałam rozmowy . Powędrowaliśmy do kuchni . Przy stole siedziała dwójka ludzi . Rodzice Nialla jak przypuszczałam . 
- Mamo , tato pamiętacie Mads ? - spojrzałam zdziwiona na Nialla . 
- Oo Mads skarbie . Jak się czujesz ? Już wszystko dobrze ? - kobieta wstała ze stołka i mnie przytuliła .
- Dzień dobry  . Już dobrze . 
- Witam Mads . Miło cię widzieć . 
- Dzień dobry panu . 
- Rodzice z Gregiem byli u ciebie w szpitalu Mads . - powiedział Niall . Do kuchni wszedł Greg . 
- Cześć Mads ! 
- Cześć Greg . 
- Zaniosłem twój bagaż do pokoju gościnnego . 
- Dzięki . To może ja pójdę się już położyć . Miło było państwa poznać . 
- Cieszymy się , że przyleciałaś do Nialla . Chodził tu taki ponury jak Ciebie nie było . - powiedziała jego mama 
- Ja też się ciesze . Dobranoc . Niall zaprowadzisz mnie do pokoju ?
- Tak . Już chodźmy .  - obiął mnie w pasie i zaprowadził na górę . 
- No to tu . Śpij dobrze kochanie . 
- Ty też Niall . Dobranoc ! - dałam mu buziaka i zniknęłam za drzwiami . Wykąpałam się i poszłam spać . 

 Dodałam dziś dwa rozdziały , bo jutro idę do szkoły i mogę się nie wyrobić . Miłego czytania !

4 komentarze:

  1. No to ja rozumiem xx fajnyyy : ) #Madiall

    OdpowiedzUsuń
  2. zmieniłaś wygląd bloga, c'nie ? NICE : ) a co do imagina to mi się podoba xx #TeamMadiall , hahah ; p

    OdpowiedzUsuń